środa, 30 grudnia 2015

"Nuna" - Rozdział 10 KONIEC


12 lat później
W końcu znaleźliśmy się na peronie 9 i 3/4.
- Wziąłeś wszystko? Grzebień, krawat... - wymieniałam, ale Neville mi przerwał.
- Nie pierwszy raz jadę do Hogwartu, Luno. - odpowiedział. Nev pracował w Szkole Magii i Czarodziejstwa już parę dobrych lat, ale dla dziewczynek to zupełnie nowa sytuacja. Julie, starsza bliźniaczka, jest bardzo podobna do mnie.  Ma prawie że białe włosy do pasa oraz wielkie, błekitne oczy. Katie natomiast to córeczka tatusia. Posiada jasne włosy oraz ciemne oczy o nieśmiałym spojrzeniu.
- Jak sądzisz tato, gdzie trafimy? - zapytała ciekawka Julie.
- To trudne pytanie... - spojrzał na mnie. - Obydwoje należeliśmy do innych domów.
- To jak się poznaliście? - spytała Katie.
- Nie, nie Katie! Pyta się jak się zakochali. - poprawiła starsza siostra.
Neville szepnął mi do ucha:
- Jak się pocałujemy dadzą nam spokój? - głośno się zaśmiałam.
- Tak. - po czym delikatnie mnie pocałował. Bliźniaczki odwróciły głowy. Taki znak okazania prywatności. Pociąg już musiał odjeżdzać.
- Dobra kochani, czas się żegnać. Julie! Rybkę karm dwa razy dziennie i co tydzień zmieniał wodę w kuli. Katie! Karm chomiczka tylko raz dziennie, bo ma bardzo mały brzuszek. - rzekłam po czym pocałowałam je w czoło i kazałam uciekać do pociągu. Nev zaczekał i powiedział do mnie:
- Będę pisać codziennie,a i możesz odwiedzać kiedy zechcesz.
- Co weekend będziemy się widzieć w Hogsmeade. - dodałam zgodnie z prawdą.
- A na każde święta wszyscy razem będziemy w domu. - dopowiedział. Uśmiechnęłam się do niego smutno. Nienawidziłam rozstań z nim.
- Zawsze możesz zacząć pracować w Hogwarcie jako nauczyciel Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. - spróbował mnie pocieszyć.
- Wiem. Tym razem nie tylko rozstaję się z Tobą, ale również z dziewczynkami. Będę sama w domu. - Longbottom mnie przytulił. Pociąg już ma zamiar odjechać. On szybko wypowiedział:
- Do zobaczenia. - cmoknął mnie w policzek i w ostatniej chwili wleciał do pociągu.

2 komentarze:

  1. Awwww *.* Oni są taaaacy słodcy :3 Zwłaszcza dziewczynki. Jak fajnie, że jedna z nich to Julie xD Tak mi miło na sercu :P Szkoda, że to koniec :v No, ale kiedyś to musiało nadejść. Jak będziesz już miała nowego bloga (opowiadanie) to koniecznie daj znać :D Luna troszcząc się o to, aby Neville niczego nie zapomniał jest taka... nawet nie mogę określić, ale strasznie mi się podoba takie odzwierciedlenie głównej bohaterki. Masz ciekawą formę pisania, ładny styl. Życzę weny w dalszych opowiadaniach.

    Pozdrawiam, Cennetyn Black ( Kowal :D )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń