środa, 30 grudnia 2015
"Nuna" - Rozdział 9
Tydzień później był dzień wolny od pracy. Obudziłam się zaspana. Ubrałam letnią, żółtą sukienkę i zielone trampki w wisienki. Napiłam się herbatki i przegryzłam tostem. Kiedy miałam zamiar umyć naczynia do kuchni wszedł mój tata, w ręce trzymał lawendową sukienkę z delikatnego materiału. Spojrzał na mnie przerażony i wykrzyczał:
- Dzisiaj jest ślub Longbottoma! Co ty wyprawiasz?!
- Tato, ja tam... nie idę. - powiedziałam przygnęgiona. - Nie chcę patrzeć jak chłopak, którego kocham żeni się z kimś innym.
- Dam Ci dwie rady. Pierwsza to nie ważne czy chcesz, czy nie, ale on jest Twoim przyjacielem. Co znaczy, iż to Twój obowiązek. Druga natomiast, że nie musisz do tego dopuścić. - Spojrzałam na sukienkę. Na wesela zawsze zakładałam żółte, aby życzyć szczęścia młodej parze. Co znaczy, iż... miałam być druhną. Spanikowana spojrzałam na zegar. Jest 11:15?! Ceremonia się zaczęła!
- Miotła stoi przed domem. Biegnij. - po czym bez przebierania się wybiegłam przez dom i wyruszyłam. Doleciałam tam w niecałe pięć minut, ale to i tak za dużo.
Właśnie składali sobie przysięgę małżeńską "No świetnie" załamałam się. W ten Nev zauważył, że przyszłam. Spuściłam wzrok, nie chciałam widzieć tego momentu. Zapadło pytanie, ostatecznie pytanie:
- Nevillu Longbottomie, czy bierzesz za żonę Hannę Abott?
On nie odpowiadał. Hanna w głowie zaczęła już panikować. Zauważyłam Harrego, Ginny, Hermionę i Rona. Szeptali coś do siebie, a Rudowłosa nawet pokazała na mnie palcem. "Czy to możliwe, że to przeze mnie uroczystość się wstrzymała?" krążyły (radosne) myśli w mojej głowie.
Aż nagle on odwrócił się w stronę wyjścia. Szedł do drzwi, szedł w moją stronę. Objął mnie w pasie i mnie namiętnie, długo pocałował. Odwzajemniłam pocałunek i zaplątałam swoje ręcę za lego szyją. Musiałam stać na palcach (jest w końcu ode mnie o głowę wyższy!). Golden Trio uśmiechnęło się w naszą stronę, najwyraźniej taka sytuacja im bardziej pasowała. Hanna była rozczarowana, ale w sumie lepiej, aby była z osobą która jest tylko dla Niej. Tak więc ślub odwołany, ale zakończenie szczęśliwe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Super ^^ Bardzo fajne ^^
OdpowiedzUsuńhttp://druellaopowiada.blogspot.com/